Osteosynteza - "składanie kości", gdy gips nie wchodzi w grę.
Na wstępie pragnę zaznaczyć, że z uwagi na charakter odniesionych obrażeń Zwierzęcia podczas wypadku komunikacyjnego, jak i dosłownie ukazane fotografie śródzabiegowe, zaleca się kontynuację lektury tego wpisu osobom powyżej 16. roku życia lub pod kontrolą Rodziców / Opiekunów oraz osobom dojrzałym emocjonalnie.
" - Czyli jest szansa, że zacznie chodzić na tej nodze, pomimo utraty fragmentu kości?
- Złamanie wieloodłamowe i siła miażdżąca odcisnęły piętno na funkcjonalności prawej kości udowej. Nie mogę niczego obiecać, ale tak - po to wykonujemy ten zabieg, by dać Czarkowi tę szansę"
Dwa dni wcześniej, tuż przed godziną 22:00
- Dzwonił Nagły Przypadek, zdarzenie komunikacyjne, kończyna miedniczna prawdopodobnie złamana. Do tego puchnie.
- CRT, oddech, świadomość?
- Zwierzę ciężko dyszy, o resztę nie dopytywałam, bo będą z nim najszybciej jak to możliwe. Labrador Retriever, około 30 kg.
- Ok, przygotuj proszę wszystko pod ewentualny wstrząs i przeciwkrwotoczne na blat. Przeciwbóle nie-NLPZ też na wyciągnięcie ręki. Wpisujesz dane, a psiak od razu na niebieski stół.
Dalej szlagier tego typu urazówki: farmakologiczna walka z krwawieniem z rozszarpanego kością naczynia, wstrząsem hipowolemicznym, ogromną bolesnością. Opuchlizna rośnie, CRT powyżej 2 sekund. Fajnie gdyby spadło do 1,5 sec, a objawy wstrząsu ustąpiły zupełnie.
- Doktorze, czy będzie chodził?
- Na tym etapie właściwszym pytaniem byłoby "czy będzie żył". Jeżeli do kilku minut leki przeciwkrwotoczne nie poskutkują, będziemy stali przed ostatecznością operowania kończyny u Zwierzęcia z objawami wstrząsu. Znalezienie naczynia o które nam chodzi przy takim stopniu urazu to jak szukanie igły w stogu siana.
Udało się. Leki przeciwkrwotoczne, zapożyczone z medycyny ludzkiej (niemające niestety swoich odpowiedników w weterynarii) zdały egzamin. Po ustabilizowaniu i płynoterapii - RTG. Złamanie kości udowej tuż nad stawem kolanowym. Wieloodłamowe. Dwa centymetry długości kości udowej przypomina bardziej proszek, niż odłamy. Najtrudniejsze dopiero przed nami.
- A więc jaki mamy wybór?
- Osteosynteza, bez gwarancji, że Zwierzę podejmie funkcję kończyny, lub amputacja. Obie możliwości mają wady. Amputacja, szczególnie wobec dużej masy Zwierzęcia, może przyspieszyć degenerację stawu biodrowego po drugiej stronie miednicy i powodować bolesność i zwyrodnienia kręgosłupa z uwagi na nieprawidłowy rozkład masy na osi tylnej.
- [długa, rzeczowa rozmowa na temat wszystkich aspektów zabiegu osteosyntezy oraz teoretycznej masy rzeczy, które mogą nie pójść po naszej myśli]
- Doktorze musimy spróbować. Proszę go składać.
" - No ale jakaś szansa jest, prawda?
- Proszę Państwa gdyby takowej nie było, nie przedstawiałbym tego zabiegu jako alternatywy."
Czaruś wrócił do zdrowia dzięki swoim Właścicielom. To Oni pracowali nad jego rehabilitacją, przestrzegali zaleceń i zakazów. Mieli cierpliwość i nadzieję, że Czaruś z tego wyjdzie pomimo, że przez kilka dni po wypadku nie potrafił nawet oddawać moczu w związku z obrzękiem okołonerwowym - musiał korzystać z cewnika i leków. Ten wpis dedykujemy Im i dziękujemy, że dali Czarusiowi szansę by przetrwał :)